W świecie finansów zawrzało po publikacji raportu giganta indeksowego MSCI z którego wynika, że akcje Microstrategy (MSTR) mogą zostać usunięte z globalnych indeksów inwestycyjnych. Według danych JPMorgan, jeśli decyzja o wykluczeniu zostanie zatwierdzona, może ona doprowadzić do przymusowej wyprzedaży akcji o wartości nawet 2,8 miliarda dolarów.
MSCI wprowadza nowe zasady. Akcje Microstrategy na celowniku
Gigant indeksowy MSCI zapowiedział, że planuje wykluczyć z indeksów firmy posiadające ponad 50% aktywów w kryptowalutach. Zmiana ma wejść w życie w styczniu 2026 roku i obejmie spółki z tzw. „cyfrowym skarbcem aktywów”. To właśnie Microstrategy, będące największym korporacyjnym posiadaczem Bitcoina na świecie, znalazło się w centrum tej dyskusji. Od 2020 roku spółka Michaela Saylora konsekwentnie skupuje BTC, traktując go jako podstawowy składnik swojego bilansu.
Według analityków JPMorgan pod kierownictwem Nikolaosa Panigirtzoglou, z łącznej kapitalizacji rynkowej Microstrategy wynoszącej około 5,9 miliarda dolarów, aż 2,8 miliarda dolarów jest utrzymywane przez fundusze śledzące indeksy MSCI. Gdyby spółka została wykluczona, mogłoby to uruchomić falę przymusowych sprzedaży, pogłębiając presję na kurs akcji i pośrednio wpływając również na rynek Bitcoina.
Bojkot przeciw JPMorgan i MSCI. Społeczność kryptowalutowa kontratakuje
Publikacja raportu JPMorgan wywołała falę protestów w środowisku kryptowalutowym. Wielu przedstawicieli branży zarzuciło bankowi „manipulację opinią publiczną” i „atak na sektor cyfrowych aktywów”. Hasztagi takie jak #BoycottJPMorgan oraz #SaveMicrostrategy zaczęły trendować w mediach społecznościowych.
JPMorgan picked the wrong fight.
JPMorgan came after $BTC and thought the $MSTR index drama would scare everyone.
It didn’t. It just showed how nervous old banks are about crypto taking over.
Here’s the real move:
1.Stop backing banks that keep going after Bitcoin.
2.Shift… pic.twitter.com/ekcyOqWN5y
— Jake (@0xhellojake) November 24, 2025
Znany inwestor i zwolennik Bitcoina Grant Cardone napisał, że „wycofał 20 milionów dolarów z JPMorgan” w ramach protestu, a Max Keiser, jeden z najbardziej znanych komentatorów rynku BTC, wezwał:
„Pokonajcie JPMorgan. Kupujcie Microstrategy i Bitcoina.”
Wielu komentatorów podkreślało, że decyzje MSCI i reakcje banków inwestycyjnych to kolejny przykład napięcia między światem tradycyjnych finansów a zdecentralizowaną gospodarką krypto. JPMorgan, który przekazał jedynie treść propozycji MSCI, „niespodziewanie został wplątany” w burzę medialną i stał się celem bojkotu.
Michael Saylor: „Nie jesteśmy funduszem ani trustem”
Założyciel Microstrategy, Michael Saylor, przerwał milczenie i odpowiedział na kontrowersje.
„Microstrategy nie jest funduszem, nie jest trustem ani spółką holdingową. My tworzymy, budujemy i prowadzimy działalność – jesteśmy strukturą finansową wspieraną przez Bitcoina.”
Saylor próbował odróżnić swoją firmę od instytucji pasywnie utrzymujących aktywa, wskazując, że MSTR to nie tylko „cyfrowy skarbiec”, ale również aktywnie działający podmiot technologiczny. Spółka weszła do indeksu Nasdaq 100 w grudniu 2024 roku, co znacząco zwiększyło jej widoczność i napływ kapitału z funduszy pasywnych.
Potencjalne skutki wykluczenia: fala sprzedaży i spadki w sektorze
Według analityków JPMorgan, wdrożenie polityki MSCI może mieć efekt domina – fundusze i ETF-y śledzące indeksy będą zmuszone do sprzedaży akcji firm, które nie spełnią nowych kryteriów. To może wywołać spadki cen akcji inwestycyjnych Microstrategy oraz negatywnie odbić się na samym rynku kryptowalut. Eksperci ostrzegają, że konsekwencje takich decyzji mogą wykraczać poza pojedyncze spółki – mogą ograniczyć rozwój całego sektora blockchainowego.
HYLQ jako alternatywa dla inwestorów szukających równowagi
W obliczu niepewności wokół Microstrategy i rosnących napięć między światem krypto a tradycyjnymi instytucjami finansowymi, inwestorzy coraz częściej zwracają uwagę na projekty o zrównoważonej strukturze finansowej, takie jak akcje kryptowalut HYLQ (Hylq).
Ten dynamicznie rozwijający się token oparty na blockchainie stawia na stabilność, transparentność i innowacyjność, oferując potencjalnie mniejsze ryzyko niż spółki silnie uzależnione od jednej kryptowaluty.

